Smaczne spojrzenie na miasto

Majonez to… nie tylko majonez

Majonez to… nie tylko majonez

Na Warmii i Mazurach jest kilka firm, które od razu kojarzą się z tym regionem. Jedną z nich jest Majonez Kętrzyński. Czy wiecie, że majonez to nie tylko majonez?

W naszym regionie można lubić różne produkty. Niezależnie jednak od tego, co się lubi, na pytanie – jaki majonez? Od razu odpowiada się Kętrzyński. Może to oczywiście wynikać z lokalnego patriotyzmu, długiej historii firmy lub smaku. Ta firma to jeden z symboli i historii regionu. Kiedy zaczęliśmy przyglądać się różnym markom spożywczym na Warmii i Mazurach, zwróciliśmy uwagę na jedną, ciekawą rzecz. To, o czym piszemy już po raz kolejny – majonez to nie tylko majonez.

O czym pewnie wie niewiele osób, firma, która nawet w nazwie ma majonez, w ofercie ma także musztardy i… piernik czy babkę cytrynową. Serio!

I co istotne, te produkty nie pojawiły się w niej niedawno. Czytamy dalej w sieci – fabryka powstała w 1945 i do lat 60. produkowano w niej kawę naturalną i zbożówkę. W 1962 zbudowano majonezownię i… w kolejnych latach zaczęto wytwarzać także ciasta w proszku, budynie czy lody (?!), a w sezonie nawet suszone grzyby. Jednym z produktów, który zyskiwał na popularności, był wspomniany piernik kętrzyński (produkowany od 1973 roku).

Na zdjęciach wspomniana karpatka 🙂

Teraz do tego doszły jeszcze kruche ciasto, babka cytrynowa i karpatka. Klasyka. W sumie to nawet dobrze, bo to właśnie z tymi ciastami wielu kojarzy się dzieciństwo i młodość. Jest to spójne nawet z tym, jak promowane są majonezy. Trudno te ciasta opisywać, bo nawet małe dzieci kojarzą kruche ciasto z szarlotką, karpatkę z kremem, którym wręcz należy się ubrudzić podczas jedzenia czy babkę cytrynową. A przecież elementy każdego z nich możemy przenosić na inne ciasta. Nie ma co słodzić, my to szanujemy. Wzięliśmy na test karpatkę.

Jak dla nas… zdziwko. Wiecie – przez wiele lat, a niektórym zapewne nadal, Majonez Kętrzyński kojarzył się tylko z majonezem. A tu się okazuje, że mamy do czynienia z firmą, która robi znacznie więcej. Nie będziemy opisywać Wam piernika (choć wychodzi naprawdę przepyszny!) czy babki cytrynowej – każdy niech sam to oceni, ale zwracamy uwagę na to, że choć jest to zaskakujące, to jednak fajnie łączy się z firmą – bo jakby nie patrzeć to tradycyjne wypieki w domach wielu z nas. I na koniec – gdzieś tam po cichu marzymy, że przyjdzie nam jeszcze spróbować lodów o smaku majonezu 🙂

Tekst powstał we współpracy z marką Majonez Kętrzyński.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *